Mieszkasz w Dubaju, ale Polska i tak potrąca podatek u źródła

Mieszkasz w Dubaju, ale Polska i tak potrąca podatek u źródła

2024-04-29

Jak brak certyfikatu rezydencji ZEA uderza w Twoje dochody?

Polski przedsiębiorca przenosi się do Dubaju. Żyje tam, pracuje, płaci rachunki. Emiraty nie pobierają od niego podatku dochodowego od osób fizycznych, ale uważają go za swojego rezydenta podatkowego. Także Polska uznaje, że przedsiębiorca zmienił swoją rezydencję podatkową, tzn. utracił rezydencję podatkową w Polsce i Polska rości sobie co najwyżej pretensje do pobrania exit tax.

Teoretycznie powinien korzystać z obniżonych stawek podatku u źródła na podstawie polsko-emirackiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. W praktyce – nie może, bo nie jest w stanie przedstawić polskiemu płatnikowi certyfikatu rezydencji podatkowej ZEA. A bez tego dokumentu polski podatek u źródła zostanie pobrany w pełnej wysokości.

 

Certyfikat rezydencji – dlaczego jest potrzebny i dlaczego Dubaj go nie wydaje tak, jak oczekuje Polska

Certyfikat rezydencji podatkowej to dokument wydawany przez organ podatkowy danego państwa, potwierdzający, że wskazana osoba jest rezydentem podatkowym tego kraju. W polskim porządku prawnym definiuje go art. 5a pkt 21 ustawy o PIT: jest to „zaświadczenie o miejscu zamieszkania podatnika dla celów podatkowych wydane przez właściwy organ administracji podatkowej państwa miejsca zamieszkania podatnika”.

Dokument ten pełni funkcję operacyjną – jest warunkiem zastosowania obniżonych stawek podatku u źródła (WHT) lub zwolnień przewidzianych w umowach o unikaniu podwójnego opodatkowania. Bez niego polski płatnik wypłacający należności za granicę ma obowiązek zastosować stawkę krajową.

Problem z Emiratami jest strukturalny. ZEA przez dekady nie pobierały podatku dochodowego od osób fizycznych – nie istniał więc system, w ramach którego wydawano by certyfikaty rezydencji w rozumieniu, jakiego oczekują polskie organy podatkowe. Nawet po wprowadzeniu w 2023 r. federalnego podatku dochodowego od osób prawnych (9% CIT), osoby fizyczne nadal nie podlegają podatkowi dochodowemu w ZEA. Emirates Resident ID, wiza rezydencka, a nawet tzw. Tax Residency Certificate wydawany przez Federal Tax Authority dla celów umów podatkowych – żaden z tych dokumentów nie zmienia faktu, że na gruncie polsko-emirackiej umowy bilateralnej osoba fizyczna bez obywatelstwa ZEA nie jest „rezydentem” w rozumieniu art. 4 ust. 1 tej umowy. Jest to nietypowa klauzula, nieomal niespotykana w obrocie międzynarodowym i praktycznie bez szerszej literatury eksperckiej, która pozwalałaby zrozumieć dlaczego wprowadzono takie rozwiązanie, istotnie odbiegające od standardu OECD. Wydaje się też, że przez dłuższy czas nie przywiązywano do niej specjalnej wagi w praktyce. W ostatnich latach uległo to zmianie i w Emiratach nie da się uzyskać certyfikatu rezydencji do wykorzystania przez Polaka na gruncie umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z Emiratami.

 

Podatek u źródła: konkretne kwoty, które tracisz

Skutki braku możliwości powołania się na umowę podatkową są wymierne i dotyczą kilku kategorii dochodów, które Polak mieszkający w Dubaju może nadal osiągać ze źródeł polskich.

 

Dywidendy z polskich spółek

Krajowa stawka WHT od dywidend wypłacanych nierezydentom wynosi 19% (art. 30a ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT). Polsko-emiracka umowa w art. 11 przewiduje stawkę obniżoną do 5% (przy co najmniej 10% udziale w kapitale) lub 15% w pozostałych przypadkach. Aby jednak polska spółka mogła zastosować stawkę traktatową, musi dysponować ważnym certyfikatem rezydencji odbiorcy.

Polak posiadający udziały w polskiej spółce z o.o., mieszkający w Dubaju bez obywatelstwa ZEA, znajduje się w sytuacji patowej: nie może uzyskać certyfikatu rezydencji, który spełniałby wymogi art. 4 ust. 1 umowy, a zatem spółka powinna pobrać WHT według stawki krajowej 19%. Przy dywidendzie 500 000 zł oznacza to różnicę między 25 000 zł (5% traktatowe) a 95 000 zł (19% krajowe) – 70 000 zł rocznie.

 

Odsetki od pożyczek udzielonych polskim podmiotom

Stawka krajowa WHT od odsetek wypłacanych nierezydentom wynosi 20% (art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy o PIT). Umowa z ZEA w art. 12 ogranicza opodatkowanie odsetek u źródła do 5%. Różnica przy odsetkach rzędu 200 000 zł rocznie: 10 000 zł (5%) versus 40 000 zł (20%).

 

Należności licencyjne

Stawka krajowa: 20%. Stawka traktatowa z art. 13 umowy: 5%. Przy należnościach 300 000 zł rocznie: 15 000 zł versus 60 000 zł.

 

Wynagrodzenia za usługi niematerialne

Art. 29 ust. 1 pkt 5 ustawy o PIT przewiduje 20% WHT od przychodów z tytułu świadczeń doradczych, księgowych, badania rynku, usług prawnych, reklamowych i zarządzania, wypłacanych nierezydentom. Polak prowadzący z Dubaju działalność doradczą na rzecz polskich klientów – bez certyfikatu – naraża się na pełną stawkę 20%, zamiast potencjalnego zwolnienia lub obniżki na gruncie odpowiednich postanowień umowy.

 

Mechanizm blokady: dlaczego spółka nie może „przymknąć oka”

Polski płatnik (np. spółka wypłacająca dywidendę) ponosi odpowiedzialność za prawidłowe pobranie WHT. Art. 26 ust. 1 ustawy o CIT i odpowiednie przepisy ustawy o PIT nakładają na płatnika obowiązek dochowania „należytej staranności” przy weryfikacji warunków do zastosowania stawki obniżonej lub zwolnienia. Brak certyfikatu rezydencji uniemożliwia spełnienie tego obowiązku.

Płatnik, który zastosuje stawkę traktatową bez posiadania certyfikatu, naraża się na odpowiedzialność podatkową – organ podatkowy może określić zobowiązanie wraz z odsetkami za zwłokę. W praktyce oznacza to, że nawet życzliwy zarząd polskiej spółki nie jest w stanie legalnie zastosować stawki obniżonej. To nie kwestia dobrej woli, lecz strukturalna bariera prawna.

 

Pułapka podwójnego niedoboru ochrony

Sytuacja Polaka w Dubaju bez obywatelstwa ZEA tworzy paradoks, który warto w pełni uświadomić.

Na poziomie rezydencji: jeśli utracił centrum interesów w Polsce , to nie podlega już w Polsce nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w RP od światowych dochodów. ZEA uważają go też za swojego rezydenta do celów wewnętrznych rozliczeń krajowych. Nie wydadzą mu jednak certyfikatu rezydencji Emiratów na potrzeby umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z Polską.

Na poziomie podatku u źródła: nawet jeśli skutecznie przeniósł ośrodek interesów życiowych i polskie organy uznają go za nierezydenta RP, nadal nie może powołać się na obniżone stawki WHT z umowy – bo wymóg obywatelstwa blokuje zastosowanie traktatu.

 

Co można zrobić: trzy ścieżki działania

1. Restrukturyzacja źródeł dochodu

Jeżeli głównym problemem jest WHT od dywidend – warto rozważyć, czy struktura właścicielska nie powinna przebiegać przez podmiot z jurysdykcji, która posiada korzystną umowę podatkową z Polską i standardową definicję rezydenta (bez wymogu obywatelstwa). Holding w państwie UE/EOG, spełniający warunki substancji, może korzystać ze zwolnienia dywidendowego na podstawie dyrektywy Parent-Subsidiary lub odpowiedniej umowy bilateralnej. Wymaga to jednak rzeczywistej substancji ekonomicznej i nie może być sztuczną strukturą (ryzyko klauzuli PPT z Konwencji MLI oraz polskiej GAAR). Do uwzględnienia pozostają także zagadnienia odnoszące się do beneficjenta rzeczywistego dywidendy.

 

2. Ustanowienie rezydencji podatkowej w państwie trzecim

Zamiast bezpośredniego przeniesienia Polska → ZEA, możliwe jest uzyskanie rezydencji podatkowej w jurysdykcji, z którą Polska zawarła umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania opartą na standardowym modelu OECD – bez wymogu obywatelstwa. Taka osoba traci polską rezydencję podatkową na gruncie prawa wewnętrznego (przeniesienie ośrodka interesów życiowych), a dodatkowo uzyskuje ochronę traktatową, której polsko-emiracka umowa nie zapewnia. Następnie może fizycznie przebywać w ZEA, ale formalnie pozostaje rezydentem państwa trzeciego. Tworzy to jednak niezwykle skomplikowaną sytuację różnych możliwych interpretacji statusu podatnika między Polską, ZEA a państwem trzecim, gdzie uwzględnić należy zarówno przepisy krajowe trzech państw, jak i umowy międzynarodowe, w tym umowę między Polską a państwem trzecim oraz między państwem trzecim a ZEA.

 

3. Likwidacja polskich źródeł dochodów pasywnych

Rozwiązanie radykalne, ale eliminujące problem u źródła. Sprzedaż udziałów w polskich spółkach, spłata pożyczek, wygaszenie umów licencyjnych – jeśli nie ma polskich dochodów podlegających WHT, brak certyfikatu rezydencji ZEA przestaje mieć praktyczne znaczenie. To podejście ma sens wyłącznie wtedy, gdy dochody z ZEA są na tyle istotne, że uzasadniają rezygnację z polskich aktywów.

 

Uwaga na obowiązki informacyjne i CRS

Nawet jeśli Polak w Dubaju nie podlega nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w Polsce, ciążą na nim obowiązki wynikające z automatycznej wymiany informacji (CRS). Polskie instytucje finansowe – banki, domy maklerskie, TFI – raportują informacje o rachunkach nierezydentów do organów podatkowych państwa rezydencji. Wskazanie ZEA jako państwa rezydencji uruchomi wymianę informacji z Emiratami, ale to nie zapewnia „ochrony” – a jednocześnie polskie organy mogą kwestionować deklarowaną rezydencję na podstawie otrzymanych danych.

Warto również pamiętać, że obowiązek złożenia zeznania podatkowego w Polsce (PIT-36 z załącznikiem PIT/ZG) dotyczy również nierezydentów osiągających dochody na terytorium RP – a więc dywidendy, odsetki czy należności licencyjne ze źródeł polskich.

 

Kluczowe wnioski

Polak mieszkający w Dubaju bez obywatelstwa emirackiego mierzy się z problemem, który wykracza poza kwestię rezydencji podatkowej. Brak certyfikatu rezydencji ZEA uznawanego w rozumieniu polsko-emirackiej umowy podatkowej oznacza niemożność skorzystania z obniżonych stawek WHT od dochodów osiąganych w Polsce – dywidend, odsetek, należności licencyjnych i wynagrodzeń za usługi niematerialne. Różnice sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie przy przeciętnych kwotach.

Rozwiązanie wymaga indywidualnej analizy: od restrukturyzacji właścicielskiej, przez rezydencję w państwie trzecim, po likwidację polskich źródeł dochodu. Każde z tych podejść niesie własne ryzyka i wymaga weryfikacji pod kątem substancji ekonomicznej, klauzul antyabuzywnych i zgodności z prawem obu jurysdykcji.

Zanim podejmiesz decyzję o przeprowadzce, upewnij się, że rozumiesz nie tylko emirackie korzyści, ale i polskie konsekwencje – bo to one określą rzeczywisty koszt Twojego pobytu w Dubaju.

 

Robert Nogacki, radca prawny, partner zarządzający, Kancelaria Prawna Skarbiec, specjalizująca się w doradztwie prawnym, podatkowym oraz strategicznym dla przedsiębiorców