Przeprowadzka do Dubaju a certyfikat rezydencji podatkowej

Przeprowadzka do Dubaju a certyfikat rezydencji podatkowej

2024-11-14

Dlaczego wiza rezydencka nie wystarczy

Polscy przedsiębiorcy i pracownicy przenoszący się do Dubaju zakładają, że wiza rezydencka i fizyczna obecność w Emiratach automatycznie chronią ich przed polskim fiskusem. Najnowsze interpretacje podatkowe pokazują, że to błąd, który może kosztować opodatkowanie światowych dochodów w Polsce.

 

Pułapka art. 4 ust. 1 polsko-emirackiej umowy podatkowej

Umowa między Polską a ZEA w sprawie unikania podwójnego opodatkowania (Dz.U. z 2015 r. poz. 312) zawiera przepis, którego konsekwencji większość osób przeprowadzających się do Emiratów nie dostrzega. Od 1 maja 2015 r. – tj. od wejścia w życie protokołu zmieniającego z 11 grudnia 2013 r. – art. 4 ust. 1 lit. b pkt (i) umowy stanowi, że za osobę mającą miejsce zamieszkania w ZEA uznaje się wyłącznie osobę fizyczną, która łącznie spełnia dwa warunki: ma miejsce zamieszkania w Emiratach i jest obywatelem ZEA.

To zmiana fundamentalna wobec pierwotnego brzmienia umowy z 1993 r., które odwoływało się jedynie do ogólnych kryteriów podlegania opodatkowaniu – miejsca zamieszkania, stałego pobytu i podobnych przesłanek. Protokół z 2013 r. wprowadził dodatkowy wymóg obywatelstwa, a uzyskanie paszportu emirackiego przez obcokrajowca jest zdarzeniem wyjątkowym. Obywatelstwo ZEA przysługuje niemal wyłącznie rodowitym Emiratczykom – ok. 80% ludności kraju to cudzoziemcy pozbawieni takiej możliwości niezależnie od długości pobytu i pracy w Emiratach (interpretacja IBPBII/1/415-908/14/ASz z 4 lutego 2015 r.).

 

Co to oznacza w praktyce: dwie interpretacje, dwa scenariusze

Konsekwencje tej regulacji najlepiej ilustrują dwie interpretacje indywidualne Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej wydane w odstępie dwóch miesięcy, dotyczące Polaków pracujących w ZEA.

 

Scenariusz 1: Rodzina zostaje w Polsce – nieograniczony obowiązek podatkowy w RP

W interpretacji z 21 lutego 2024 r. (0114-KDIP3-2.4011.957.2023.3.JK2) polski obywatel wyjechał do ZEA w styczniu 2023 r., podjął tam pracę na czas nieokreślony, wynajął mieszkanie, uzyskał wizę rezydencką i Emirates Resident ID, kupił samochód, otworzył konto bankowe. W ZEA przebywał ponad 183 dni, tam koncentrowała się jego aktywność zawodowa, społeczna i kulturalna.

Problem polegał na tym, że jego żona i dwoje małoletnich dzieci pozostali w Polsce. Dyrektor KIS stwierdził, że:

  • ośrodek interesów gospodarczych wnioskodawcy znajduje się w ZEA,
  • ośrodek interesów osobistych znajduje się w Polsce – z uwagi na zamieszkiwanie tam rodziny,
  • skoro wystarczy spełnienie jednej z przesłanek art. 3 ust. 1a ustawy o PIT (centrum interesów osobistych lub gospodarczych), wnioskodawca podlega nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w Polsce.

Organ podatkowy podkreślił przy tym, że samo posiadanie wizy rezydenckiej nie jest tożsame z uznaniem za rezydenta podatkowego ZEA w rozumieniu umowy. Bez obywatelstwa emirackiego wnioskodawca nie spełnia definicji z art. 4 ust. 1 lit. b pkt (i) – a zatem reguły kolizyjne z art. 4 ust. 3 umowy (stałe miejsce zamieszkania, ośrodek interesów życiowych, miejsce zwykłego przebywania, obywatelstwo) w ogóle nie mają zastosowania, bo nie zachodzi podwójna rezydencja podatkowa w rozumieniu traktatowym.

Konsekwencja: obowiązek wykazania dochodów z ZEA w polskim zeznaniu podatkowym za 2023 r. z zastosowaniem metody odliczenia proporcjonalnego (art. 27 ust. 9 ustawy o PIT). Przy zerowym PIT w Emiratach oznacza to efektywne opodatkowanie całości dochodów według polskiej skali.

 

Scenariusz 2: Rodzina przenosi się razem – ograniczony obowiązek podatkowy

Interpretacja z 27 grudnia 2023 r. (0114-KDIP3-2.4011.938.2023.1.JK3) dotyczyła odmiennej sytuacji. Wnioskodawca wyjechał do ZEA w marcu 2023 r., a w połowie kwietnia dołączyła do niego żona z małoletnim synem. Także ten podatnik nie posiadał obywatelstwa emirackiego ani certyfikatu rezydencji wydanego przez organy ZEA.

Dyrektor KIS uznał jednak, że:

  • od momentu przyjazdu rodziny do ZEA (połowa kwietnia 2023 r.) ośrodek interesów zarówno osobistych, jak i gospodarczych wnioskodawcy znajduje się poza Polską,
  • w konsekwencji od tego momentu nie jest on polskim rezydentem podatkowym i podlega jedynie ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu (wyłącznie od dochodów osiąganych na terytorium RP).

Równocześnie organ stwierdził, że od stycznia do połowy kwietnia 2023 r. – gdy rodzina jeszcze przebywała w Polsce – wnioskodawca podlegał nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w RP, mimo że sam fizycznie przebywał już w Emiratach.

 

Kluczowy mechanizm: dlaczego umowa nie chroni bez obywatelstwa

Zestawienie obu interpretacji ujawnia mechanizm, który wielu doradców i samych podatników pomija.

Polsko-emiracka umowa podatkowa ma zastosowanie kolizyjne wyłącznie wtedy, gdy ta sama osoba jest uznawana za rezydenta podatkowego obydwu państw. Tymczasem polski obywatel bez paszportu emirackiego nie spełnia traktatowej definicji rezydenta ZEA z art. 4 ust. 1 lit. b pkt (i). Powstaje sytuacja asymetryczna: Polska uznaje go za swojego rezydenta (bo ma tu centrum interesów osobistych), a umowa nie przyznaje mu statusu rezydenta po stronie emirackiej. Reguły kolizyjne z art. 4 ust. 3 – stałe miejsce zamieszkania, ośrodek interesów życiowych, zwykłe przebywanie, obywatelstwo – nie wchodzą w grę, bo warunek wstępny (podwójna rezydencja traktatowa) nie jest spełniony.

To oznacza, że jedynym sposobem na uniknięcie polskiego nieograniczonego obowiązku podatkowego jest zerwanie obu przesłanek z art. 3 ust. 1a ustawy o PIT na gruncie samego prawa polskiego – tj. przeniesienie centrum interesów osobistych i gospodarczych poza Polskę oraz nieprzebywanie w Polsce dłużej niż 183 dni w roku.

 

Cztery warunki skutecznej przeprowadzki do Dubaju

Analiza obu interpretacji pozwala zrekonstruować praktyczny standard, którego spełnienie jest konieczne, aby polskie organy podatkowe uznały utratę rezydencji RP:

Po pierwsze: przeniesienie rodziny. Pozostawienie małżonka i dzieci w Polsce niemal automatycznie oznacza zachowanie centrum interesów osobistych w RP – i to niezależnie od tego, jak silne są powiązania gospodarcze z Emiratami.

Po drugie: eliminacja powiązań gospodarczych z Polską. Brak prowadzenia działalności gospodarczej, brak zatrudnienia, brak członkostwa w organach spółek, brak istotnych aktywów (nieruchomości, samochody). Posiadanie inwestycji portfelowych (rachunki maklerskie, IKE, IKZE, udziały w spółkach) nie wyklucza utraty rezydencji, ale ich obsługę należy prowadzić zdalnie, a wartość zobowiązań w ZEA powinna istotnie przewyższać zobowiązania w Polsce.

Po trzecie: budowa substancji życiowej w ZEA. Umowa najmu mieszkania, lokalne konta bankowe, ubezpieczenie zdrowotne, polisa na życie, prawo jazdy, rejestracja pojazdu, aktywność społeczna i kulturalna – te elementy łącznie budują obraz trwałego przeniesienia ośrodka życiowego.

Po czwarto: nieprzebywanie w Polsce dłużej niż 183 dni. Choć jest to przesłanka niezależna od ośrodka interesów życiowych, jej spełnienie eliminuje drugą z alternatywnych podstaw nieograniczonego obowiązku podatkowego.

 

Zameldowanie nie ma znaczenia – ale certyfikat rezydencji sam nie wystarczy

Warto odnotować dwa praktyczne aspekty, które pojawiają się w obu interpretacjach.

Zameldowanie na pobyt stały w Polsce nie ma znaczenia dla stosowania przepisów podatkowych – organ podatkowy wprost to potwierdził. To formalność administracyjna, nie przesłanka rezydencji.

Z drugiej strony, sam certyfikat rezydencji podatkowej ZEA (o ile w ogóle zostanie wydany) nie zapewnia ochrony traktatowej. Decydujące jest spełnienie definicji z art. 4 ust. 1 umowy, a ta wymaga obywatelstwa. Emirates Resident ID, wiza rezydencka, nawet traktowanie przez władze emirackie jako rezydenta podatkowego – żaden z tych dokumentów nie zastępuje obywatelstwa w rozumieniu umowy bilateralnej.

 

Alternatywna strategia: rezydencja w państwie trzecim

Fakt, że polsko-emiracka umowa nie chroni osoby bez obywatelstwa ZEA, nie oznacza, że ochrony traktatowej nie może zapewnić inna umowa.

Jeżeli polski obywatel przed przeprowadzką do Emiratów – lub zamiast bezpośredniej przeprowadzki – ustanowi rezydencję podatkową w państwie trzecim (np. w kraju UE lub EOG), z którym Polska zawarła umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania na standardowych zasadach (bez wymogu obywatelstwa), wówczas:

  • traci polską rezydencję podatkową na gruncie art. 3 ust. 1a ustawy o PIT (przeniesienie ośrodka interesów życiowych),
  • uzyskuje ochronę traktatową na podstawie umowy z tym państwem trzecim,
  • następnie może przenieść się do ZEA, badając już relację ZEA – państwo trzecie.

To rozwiązanie wymaga starannego planowania i analizy konkretnych umów podatkowych, ale pozwala obejść strukturalną lukę w ochronie, jaką tworzy wymóg obywatelstwa w polsko-emirackiej umowie.

 

Podsumowanie

Przeprowadzka do Dubaju nie daje automatycznej ochrony przed polskim opodatkowaniem. Kluczowe jest zrozumienie, że:

  1. Polsko-emiracka umowa podatkowa wymaga obywatelstwa ZEA do uznania osoby fizycznej za rezydenta emirackiego – wiza rezydencka i fizyczna obecność nie wystarczą.
  2. Bez statusu rezydenta traktatowego ZEA nie działają reguły kolizyjne umowy i ochronę zapewnia wyłącznie skuteczne zerwanie przesłanek rezydencji na gruncie polskiego prawa wewnętrznego.
  3. Pozostawienie rodziny w Polsce przesądza o zachowaniu centrum interesów osobistych w RP – nawet jeśli wszystkie powiązania gospodarcze koncentrują się w Emiratach.
  4. Alternatywą jest ustanowienie rezydencji w państwie trzecim, z którym Polska zawarła umowę podatkową opartą na standardowym modelu OECD.

Każda przeprowadzka do ZEA powinna być poprzedzona analizą indywidualnej sytuacji z uwzględnieniem zarówno prawa polskiego, jak i traktatowego – najlepiej jeszcze przed opuszczeniem Polski.

Robert Nogacki, radca prawny, partner zarządzający, Kancelaria Prawna Skarbiec, specjalizująca się w doradztwie prawnym, podatkowym oraz strategicznym dla przedsiębiorców